Krakowskie fortyfikacje
Twierdza Kraków
 
 
Menu
   HOME
   FORTY
   CIEKAWE ARTYKUŁY
   HISTORIA FORTÓW
   GALERIA
   MAPA SERWISU
   KONTAKT
   O STRONIE
   LINKI


 


Dzieło nr 3a
Dzieło nr 3b
Skrzyżowanie bezkolizyjne Diabelski Most
Ostróg-wartownia bramy Bielany
Ostróg-wartownia bramy Wola Justowska
Aleja Waszyngtona ma jeszcze jedną rzecz godną uwagi. Tuż za cmentarzem Salwatorskim krzyżuje się z nią inna droga - dzisiejsza ulica Malczewskiego. Krzyżuje się, ale dwupoziomowo, przechodząc pod potężnym, masywnie zbudowanym wiaduktem, noszącym nazwę Diabelskiego Mostu. Zapewne wiele razy przechodziliśmy nim, ale chyba nigdy nie zastanawialiśmy się, dlaczego w szczerym polu - dawniej było tu przecież pustkowie i zwykłe boczne drogi - zadano sobie tyle trudu, by zbudować bezkolizyjne skrzyżowanie? Podobnie zdziwilibyśmy się wędrując chociażby drogą z Witkowie do Toń: wśród szerokich, pustych pól dwie drogi, dzisiaj boczne i polne krzyżują się znowu dwupoziomowo, przerzucone jedna nad drugą okazałym ceglanym wiaduktem, zwanym z powodu swej barwy Czerwonym Mostem. Te skrzyżowania - to dalszy ciąg przemyślanej sieci dróg. Promieniście biegnące z miasta-zaplecza do każdego fortu trakty były powiązane ze sobą poprzecznie - niby sieć pajęcza - pierścieniami tak zwanej drogi rokadowej, umożliwiającej szybki i wygodny przerzut amunicji lub oddziałów wojska pomiędzy fortami. Gdyby jednak w czasie walk na skrzyżowaniu dróg - rokadowej i dojazdowej - "zderzyły się" jadące kolumny czy maszerujące oddziały, powstałby zator, który mógłby mieć bardzo poważne następstwa. Dlatego więc tak starannie budowano owe bezkolizyjne skrzyżowania, chociaż na głównych drogach w reszcie kraju nikomu się jeszcze o nich nie śniło.

tekst: Jan Piwowoński - Mury, które broniły Krakowa

GALERIA












Stronghold ™ All Rights Reserved © 2013