Krakowskie fortyfikacje
Twierdza Kraków
 
 
Menu
   HOME
   FORTY
   CIEKAWE ARTYKUŁY
   HISTORIA FORTÓW
   GALERIA
   MAPA SERWISU
   KONTAKT
   O STRONIE
   LINKI



 


autor: J. Bogdanowski - Warownie i zieleń twierdzy Kraków


część informacji zawartych w tej publikacji jest już nieaktualna, ze względu na gwałtowną rozbudowę Krakowa w ostatnich latach wiele opisanych tu obiektów zostało zniszczonych (K.W.)

Te osiem grup czy obszarów warownych tworzy zwartą konstrukcję obrony. Pierwszy z nich obejmuje samo miasto Kraków wraz ze związaną z nim częścią noyau i łańcucha szańców. Drugi - Podgórze, w identycznym układzie. Następne dopiero od III do VIII związane są już z zewnętrznym pierścieniem.
Tak więc "III", powierzchniowo najmniejszy, jednak o największym nasyceniu dziełami obronnymi, stanowi "górski" odcinek Lasu Wolskiego od Wisły do Rudawy, "IV" zajmuje przestrzeń między Rudawą i Prądnikiem, "V" od Prądnika do Dłubni, "VI" znów do Wisły, "VII" do Wilgi, "VIII" na koniec zamyka obwód obszarem wzgórz w pradolinie tej rzeki. Patrząc na ich rozmieszczenie na mapie, nietrudno zauważyć nierównomierność w nasyceniu tego pasma umocnieniami.
Obszar "III", a także "V" i po części "VII" zostały silniej rozbudowane, natomiast "IV" i "VIII" słabiej, styk zaś pomiędzy "VI" i "VII" w dolinie Wisły posiada jeden zaledwie fort - Lasówkę 50a. Nie wynikało to oczywiście z zaniedbania, które w tych warunkach byłoby niemożliwe.
Przyczyną było ścisłe wiązanie obwarowań z topografią. Im bardziej teren górzysty i sfalowany, a więc stwarzający martwe pola i skryte podejścia, tym więcej dzieł, im bardziej narażony na nagły atak, bliżej granicy, tym więcej urządzeń technicznych. Stąd właśnie od północnego wschodu znalazły się dwa najnowsze i najsilniejsze forty 47a i 48a, każdy wyposażony w kilkanaście dział pod pancerzem. Natomiast tam, gdzie pole ostrzału niczym nie było przesłonięte, jak w paśmie Płaszów-Rybitwy, a jednocześnie rozlewiska wiślane i mokradła nad Drwiną i Srawą utrudniały dostęp, obrona ograniczała się do flankowania międzypola i blokowania drogi Wisły jednym tylko fortem - Lasówką.

Przekształcenia w układzie rdzenia, gdyż tak należałoby określić prace tu przeprowadzone w latach 1888-94, polegały na wzmocnieniu potencjalnie zagrożonych jego części. To zaś zagrożenie wynikało - na zasadzie paradoksu - z rozwoju miasta. W części krakowskiej (I) wiązało się z rozbudową tuż na przedpolu bastionu IV cmentarza Rakowickiego. W miarę zapełniania się miejsc i zarastania drzewami powstawała przed czołem bastionu coraz bardziej kłopotliwa zasłona. Co więcej, dogodne dla wszelkiego rodzaju magazynów i depot miejsce przy stacji również się zapełniło. Stąd uzyskanie nowej przestrzeni w tak dogodnym rejonie, a jednocześnie usunięcie przesłony i pola martwego z przedpola - zostało załatwione przez przesunięcie obwałowań. Od bastionu III do fortu 12 wzniesiono wał, który biegnąc w dalszym ciągu wzdłuż północnego krańca cmentarza - dochodził do szańca FS 13, skąd z kolei prostą linią wracał do bastionu V. Przy czym fort 1-5 został przemianowany na bastion IVa, szaniec zaś 13 - po gruntownej przebudowie - na IVb. Wzdłuż zaś wałów powstała, jako uzupełnienie, droga rokadowa tworząca ulicę Kamienną, dalej ulicę dziś już nie istniejącą, wchłoniętą przez cmentarz, oraz aleję Marchlewskiego. Wewnątrz znalazły miejsce po rozbiórce bastionu IV liczne zespoły koszarowe i magazynowe.

W drugiej podgórskiej części ("II") prace objęły większy zakres robót. Już na planie Kocziczki widać zamierzenie silnego umocnienia styku wschodniego i zachodniego, Podgórza z Krakowem, poprzez dolinę Wisły. W poprzednich bowiem pracach z niewiadomych przyczyn nie doszło do scalenia umocnień tych dwóch miast, także południowy brzeg pozostał tylko silnie czołowo umocnionym przyczółkiem (bastiony VIII, IX, X i baszty 31, 32) o odsłoniętych flankach, raczej prowizorycznie zamkniętych prostymi wałami od wschodu i zachodu. Teraz te właśnie skrzydła zamknięto wałem umocnionym dodatkowo czterema fortami, włączonymi w jego ciąg. Tak więc wschodni odcinek opatrzony w forty St I i St II stworzył obecną ul. Romanowicza z trzema bramami drogowymi w miejscu przecięcia ulic Zabłocie, Mydlarskiej i Wielickiej oraz jedną kolejową przy moście na Dąbrowskiego. Odcinek zachodni, którego droga rokadowa zamieniła się z czasem w dzisiejszą ul. Szwedzką, odcinkami wieloboku oraz fortami St III i IV osłonił Dębniki, Zakrzówek i Ludwinów, z bramami drogowymi na Tynieckiej, Twardowskiego i Wadowickiej oraz kolejową na Dworskiej, tu bowiem biegła linia kolejki od brzegu Wisły do Skał Twardowskiego.
Wał na całym nowym obwodzie posiadał prosty profil, złożony z niskiego ziemnego nasypu i fosy. Na Podgórzu stanowił on w istocie silnie rozbudowane przedpiersia, do dziś zachowane częściowo przy przecięciu z ul. Twardowskiego. Tu również wznosi się do dziś część jedynej zachowanej bramy w postaci ostrogu ze strzelnicami broniącego nie istniejących już dziś żelaznych wrót. Forty w swej postaci nie odbiegały od typu tak zwanego "małego fortu", o czym będzie jeszcze mowa.

 

PIERWSZA ROZBUDOWA PIERŚCIENIA

O ile przemiany rdzenia, choć znaczne, objęły jednak ograniczony zakres prac, to modernizacja pierścienia fortów stworzyła zeń w latach 1896-98 i 1902 nowy obwód obronny. Zapoczątkowane już dawniej słabe jeszcze zespoły umocnień zostały teraz rozbudowane w silne festy, autentyczne grupy warowne.
Od początku najsilniejsza z nich "III", ukryta w zieleni Lasu Wolskiego, wzmocniona została trzema szańcami piechoty IS III l-3, wypełniającymi międzypola w trudnym górzystym terenie stoków Sowińca, od strony doliny Wisły i Rudawy, osłaniającymi rozrzucone tu baterie artylerii fortecznej 35, 36, 37 oraz 40, teraz przemianowanymi na FB 40a i 40b.

Grupa IV powiększona została o trzy małe forty: Mydlniki 41a, Podchruście 43a, Pękowice 44a, w tym dwa ostatnie - pancerne. Jednocześnie 4 nowe baterie przy fortach 43, 43a, 41 i 41a zapewniały daleką obronę przedpola oraz niebezpiecznego podejścia doliną Prądnika.
Najsilniej rozbudowana została grupa V. Nowy główny fort pancerny Węgrzce 47a zablokował serpentynę szosy warszawskiej, trzy zaś małe forty: Bibice 45a, Batowice 47 1/2 i Mistrzejowice 48a, również ze stalowymi wieżami, wypełniły przedpola. Pięć baterii artylerii fortecznej umieszczono tu poza linią fortów, przy dodatkowej rokadzie, wspierając je dodatkowo aż siedmioma nowymi szańcami piechoty. Tym sposobem powstała w V grupie druga, wspierająca linia obwarowań. Miało to pełne uzasadnienie w wysunięciu odcinka tuż nad samą granicę w najbardziej zagrożone jej miejsce.
Grupa VI, dotychczas najsłabsza, uzyskała również nowe silne obwarowania. Wzniesiono główny fort pancerny Dłubnia 49a, małe forty pod Grebałowem: 49 1/4 pancerny oraz zwykłe - Wanda 49 1/2 i Mogiła 49 l/2a, a wzmocniono ten słabszy kordon trzema szańcami piechoty przy Dłubni (FS VI/1) i międzypolu obok (FS VI/2).

Nie do poznania zmieniła się także grupa warowna VII. Przybyły tu cztery forty pancerne: Lasówka 50a, samotnie blokująca wiślaną drogę wodną, oraz zespół na Pogórzu Wielickim Kosocice 50 1/2 O (wschodni), dalej stanowiący niemal główny fort Kosocice 50 1/2 W (zachodni), na koniec Swoszowice 51 1/2. Zespół wspomagały wysunięte na przedpole szańce piechoty IS VII, 2, 3, 4 przed fort Rajsko dla osłony baterii FB 51a oraz b. Natomiast szaniec IS VII l wypełnił międzypole fortów 50 i 50 1/2.
Ostatnia VIII grupa została rozbudowana przez wprowadzenie fortów pancernych Łapianka 52a nad traktem Wiedeńskim, zespołu 52 1/2 N i S (północny i południowy), ryglującego wśród bagien dostęp od strony Tyńca, oraz większego fortu Winnica 53a - górskiego typu, na skale wśród mokradeł starorzeczy Wisły. Dodatkowym umocnieniem stały się trzy zespoły kawern - podziemnych schronów wykutych w Górze św. Piotra nad Pychowicami, w Ławie przy zmodernizowanym starym forcie Bodzów 53 oraz w samotnej skale - ostańcu zwanym Wielkanoc, przy Kostrzu.

We wszystkich tych grupach widać wyraźnie tendencję do tworzenia skupionych zespołów rozmieszczonych na łukach pozwalających na obronę zarówno czołową, jak skrzydeł flankujących otwarte międzypola grup. Szczególnie wyraźnie dostrzega się to w grupach III i VII. Tu właśnie rozległe międzypola strzeżone są niemal wyłącznie niedostępnością rozlewisk oraz zagęszczonym ogniem flankujących baterii i tradytorów. Czy obrona ta będzie skuteczna - wykażą nadchodzące już lata zmagań wojny światowej.

Na razie rok 1903, przynosząc odprężenie po wizycie cara Wszechrosji w monarchii austro-węgierskiej, zastaje fortyfikacje strefy "R" na wszelki wypadek zmodernizowane i doprowadzone do pełnej gotowości bojowej.

 

DRUGA ROZBUDOWA I OSTATNI FORT

Dziwne czasy nastają po latach intensywnej rozbudowy. Kilka lat zastoju w pracach nad umacnianiem fortyfikacji to okres nie tylko wiary w osiągnięcia ostatniej modernizacji, ale również nowych problemów na wszystkich szczeblach konstrukcji obrony, skłaniających do oczekiwania na możliwie doskonałe ich rozwiązania. Więc znów nowa rola strategiczna twierdz, nowa taktyka prowadzenia wojny fortecznej i nowa technika urządzeń warownych. Jeśli dołączyć do tego fakt, iż nowy cesarsko-królewski szef sztabu Conrad von Hotzendorf był osobiście raczej przeciwnikiem fortyfikacji stałych, a cały roczny budżet wojsk inżynieryjnych streszczał się w 6 milionach koron, rysuje się obraz kryzysu w budowie twierdz.

Jednak istniejące już fortece dopominają się o swe prawa. Wymagają bowiem albo modernizacji, albo kasacji. Słaba twierdza to łatwa zdobycz wroga, jej opanowanie zaś to śmiertelne niebezpieczeństwo dla własnych działań wojennych.

Moment niezdecydowania niesie stratę czasu, która nierzadko bywa trudna do odrobienia, gdyż aktualizacja fortyfikacji to nie miesiące, lecz lata wytężonych prac budowlanych.
I tym razem okres niezdecydowania - jak niemal zawsze - przerywają wydarzenia na dalekich teatrach toczących się wojen. I tym razem obrona jednej twierdzy - Port Artur - przynosi doświadczenia i wnioski przerastające wieloletnie teoretyczne rozważania.

Obrona bliska z użyciem karabinów maszynowych i działek szybkostrzelnych, a wraz z tym potrzeba zwiększenia kalibrów artylerii oblężniczej znajdują się w centrum zainteresowania. Chińskie nazwy Takuszan, Siaokuszan i swojska Wilcza Góra stają się synonimami potrzeby stworzenia linii obrony wysuniętej jeszcze dalej niż dotąd, bo aż na przedpole pierścienia fortów. Straty dziesiątek tysięcy żołnierzy japońskich poniesione przy atakowaniu Góry Smoka potwierdzają rolą uporczywości bliskiej obrony, która faktycznie uniemożliwia opanowanie twierdzy. Tak więc grupa warowna w wersji "wielkiej kaponiery", nie zaś "działobitni" typu festa, okazuje się lepszym rozwiązaniem. Na koniec zmiażdżenie pociskami 28-centymetrowymi moździerzy polowych umocnień wzgórza 203 - klucza do twierdzy, potwierdza znaczenie mocnych stałych schronów i pancerza, a jednocześnie potrzebę zwiększenia kalibru dział do rozprawy z nimi.

Wyniki doświadczeń tym razem zostają szybko wyzyskane przy realizacji. Przed rozbudową strategicznej twierdzy Kraków staje jednak nowy problem - finansowy. Jedna wieża pancerna - jak już wspomniano - która staje się podstawą przybliżonej wyceny w budowie fortyfikacji, kosztuje zawrotną sumę 400 000 koron, działo zaś "pod stałym pancerzem" około 150 000. Tak więc koszt niedużego fortu osiąga cenę 2-3 milionów koron. Gdy np. Włosi zdołali w tych latach na fortyfikacje zgromadzić fundusze rządu niemal 170 milionów, Austro-Węgry na rok 1911 rozporządzały więcej niż skromną kwotą.

W tej sytuacji zabiegi modernizacyjne dało się prowadzić w nieproporcjonalnie małym zakresie. Podjęte w latach 1907-08 prace dopiero w 1910 nabrały większego rozmachu, by w latach 1912-1914 osiągnąć maksimum intensywności, ciągle jednak w ograniczonym zakresie. Prowadzi je w tym okresie Feldzeugmeister inż. Józef Ceipek.
Dla mieszkańców Krakowa rozpoczęło się to w sposób zgoła nieoczekiwany: zniesieniem rewersu demolacyjnego i plantowaniem fortyfikacji na linii obecnych Alei. Zatem kasacja fortyfikacji. Tymczasem owo (równanie okopów stanowiło przygotowanie do rozbudowy nowej linii noyau. Ten nowy rdzeń rozszerzony został na najstarszą linię obwarowań szańców "FS". Po z górą półwieku ponownie znalazły się one w centrum zainteresowań fortyfikatorów.

Obwód nowego rdzenia - podobnie jak poprzedniego - dzieliła Wisła na przyczółek krakowski (I) i podgórski (II).
W krakowskim zrąb utworzyła linia dawnych szańców FS i związanych z nią fortów. Rozpoczynała ją grupa warowna przy forcie Kościuszko (2), w której likwidując dawne szańce l i 30 przy Salwatorze, wysunięto nowy fort piechoty na miejsce pierwotnego FS 2. Małe wzniesienie u stóp wzgórza wraz ze Skałami Twardowskiego po przeciwnej stronie zaryglowało zwężoną tu dolinę Wisły, wlotowy zaś gościniec u zbiegu z drogą wiodącą ku Diabelskiemu Mostowi zamknął umieszczony tuż przy nim mały ostróg bramy ze sponsonem. Podobnie zamknięta została - tym jednak razem dwoma ostrogami: przy ul. Spadzistej i pod FS 3 - droga rokadowa biegnąca do kopca od północy, pojedynczą bramą zaś - obecna aleja Waszyngtona. Sam zaś fort Kościuszko wyposażono w tradytor strzegący międzypola Rudawy. W sumie rozrzucone elementy obrony utworzyły siedzącą okrakiem na wzgórzu grupę warowną z ośrodkiem na dawnym forcie Kościuszko, do dziś zresztą niemal bez zmian zachowaną.
Dalszy ciąg obwarowań rdzenia nie tworzył już takich węzłów obrony, lecz biegnąc linią dawnych szańców przemienił się w kordon nowych umocnień. Każdy bowiem niemal z okopów FS, prócz zniesionych 8 1/2 i 14 1/2, przebudowano w "mały fort" piechoty. Tak więc w miejsce FS 4 do 14 powstały - przez wbudowanie betonowego schronu i przekształcenie obwałowań - forty N (noyau) 4, 5, 8, 10 i 14 29. Drogi zaś zamknięto małymi ostrogami w rodzaju znanych już grupy pod kopcem, umieszczonymi np. w ulicach Królowej Jadwigi i Bronowickiej. Dodatkowo od północy wzniesiono pomiędzy N 10 a N 14 ciągły wał, wykorzystując jako baterie dawne forty 12 i 13, z których pierwszy uzyskał nowy tradytor strzegący na zapolu Krowodrzy linii kolejowej. Bez zmian pozostały jako elementy nowego stare dzieła 7, 9 i 15, podobnie jak położone nad Wisłą fort Dąbie i szaniec 15. Natomiast bliźniaczy 16 został zamieniony na baterię. Tym sposobem część rdzenia stanowiąca przyczółek krakowski została dość gruntownie przekształcona i na nowo wyposażona, tworząc dość złożony zespół obronny, stanowiący szkielet umocnień przygotowanych do zabudowy międzypól przeszkodami z zasieków.

W przeciwieństwie do tak znacznych zmian części północnej, część południowa, którą tworzył przyczółek podgórski (II), pozostała niemal bez zmian. Linię obwarowań rdzenia tworzy tu świeżo wzniesiony ciąg okopów i fortów piechoty St I-IV wraz z grupą warowną Krzemionek w kształcie prawie nie zmienionym.

Podobnie niewielkie tylko zmiany zachodzą w obwarowaniach głównego pierścienia fortów. Przebudowano częściowo forty Olszanica (39), wznosząc tradytor w stoku doliny Rudawy; Mydlniki (41a) oraz Bodzów (53), umocniony również uproszczonym tradytorem. Wzniesiono lub przebudowano kilka baterii, w tym przy Dłubni (49a), Mogile (49 1/2 i 49 1/2a) oraz Kosocicach (50 1/2) i Rajsku (51). Prócz tego powstało szereg bram, ostrogów i wartowni dość gęsto rozsianych na głównych gościńcach w linii obwarowań głównego pierścienia twierdzy, zaś fort Tonie (44) np. uzyskał nowe wieże pancerne.

Jedyne nowe dzieło stanowi ostatni ze zbudowanych w twierdzy fortów - fort Bielany. Stał się on już klasycznym dla Krakowa przykładem w pełni rozwiniętego pojedynczego fortu rozproszonego w typie wielkiej kaponiery strzegącej wlotu do miasta od zachodu.
Jak więc wynika z rozeznania prac modernizacyjnych tego okresu, twierdza w istocie nie uległa zmianom. Widać tylko przekształcenia tam, gdzie zaistniała obawa o skuteczność bliskiej obrony. Stąd zmiana koncepcji rdzenia, rygle założone na głównych kierunkach wejścia na linię pierścienia fortów oraz zabezpieczenie jego przedpola.

tekst: J. Bogdanowski

PIERWSZE NOYAU I JEGO ZABYTKI

Z dawnych, XVIII-wiecznych jeszcze części zachowały się zaledwie trzy fragmenty. Znakomicie utrzymane, choć nadbudowane w XIX wieku kleszczowe obwarowania Wawelu - śródszańca twierdzy od strony Wisły, oraz ślady już tylko umocnień czasów konfederackich (ok. 1772) w wałach na Krzemionkach, dziś zagrożonych znów budową nowej ul. Telewizyjnej. Również płaski taras ulicy Montelupich i załamania ulic Rzecznej, Mazowieckiej, Wójtowskiej oraz Wrocławskiej, jak również Włóczków, Ujejskiego, Syrokomli, Smoleńsk - to ślady po kościuszkowskim kleszczowym narysie.
Późniejsze już pozostałości okopów z przełomu stuleci to linie ulic: Mickiewicza, po części Sienkiewicza, dalej zakole Gzymsików, Cieszyńska, z miejscem po bramie przy figurze, Śląska, plac Kleparski, również z figurą w miejscu po bramie. Podobnie dawnym placem bramnym jest trójkątny placyk przy Warszawskiej i Szlaku. Ślad zaś po okopach stanowią ulica Modrzewskiego i późniejszy już, bo z 1824 r. ich odcinek, linie ulic Przy Rondzie i Wandy.
Na Podgórzu zaś śladami wałów z przełomu stuleci są ulice Długosza od zachodu oraz św. Kingi i torowisko kolei od wschodu.

Pierwszy obwód rdzenia stanowiły w latach 1849-55 te właśnie adaptowane okopy. Wzmocniły je zaś jako klasyczny obóz warowny Rogniata: śródszaniec - Wawel, oraz cztery forty zewnętrzne.

Wawel był pierwszym ufortyfikowanym na nowo w latach 1849-52 elementem XIX-wiecznej twierdzy jako jej ośrodek. Oryginalne te fortyfikacje, w pełni dostosowane do położenia, zachowały się do dziś nieomal bez zmian. Od południa znaczą je półbastionowo załamane mury z bramami w barku, od wschodu i zachodu adaptowane kleszczowe fronty, od północy na koniec dwie regularne kaponiery z bramami, przeznaczone - w sytuacji blisko tu podchodzącej zabudowy - do bliskiej obrony. W sumie jeden z ciekawszych obwodów obronnych XIX wieku.

Fort Kościuszko z kolei to równie oryginalny i unikalny w swej formie fort cytadelowy, także w neogotyckim stylu z lat 1850-56. Zachowany niemal w całości do dziś, z wyburzonymi tylko w latach 1945-47 bastionem południowo-zachodnim i przyległymi kaponierami. Stanowi on najwyższej klasy "majstersztyk" ówczesnej fortyfikacji.

Fort Krakus zbudowany około 1850 r., również w neogotyckim, tudorowskim stylu, został rozebrany w dwóch etapach. Wały zniesiono ok. 1934 r., koszary szyjowe w 1956. Stanowił także przykład oryginalnej struktury, niestety, prócz tarasu wokół kopca i pięknej serpentyny, niewiele z niego na powierzchni pozostało. Natomiast w jego fundamentach tkwi do dziś nie rozwiązana zagadka średniowiecznej "białej wieży", widocznej na sztychu Meiriana.

Luneta Warszawska (po 1856 r. fort 12, od ok. 1888 bastion IVa) u zbiegu ul. Kamiennej i Warszawskiej, najstarsze dziś dzieło obwodu z lat 1845-55, doskonale zachowane, niemal w pierwotnym stanie, o prostym neogotyckim i klasycyzującym wystroju, z całym zespołem elementów obronnych, w tym i z kaponierami - "kocimi uszami". Klasyk dzieła obronnego połowy XIX stulecia. Jedyną przebudową stanowi wzniesiony ok. 1910 r. w narożniku barku i szyi tradytor artyleryjski, wymierzony w torowiska kolei oraz stację Krowodrza.

Luneta Grzegórzecka (po 1856 fort 17) przy ul. Wandy. Z tegoż czasu co
poprzednia i o podobnej strukturze. Zachowana tylko w części murowanej, kolistej redity.
-Fortyfikacje noyau z lat 1856-66 w porównaniu z tamtymi na trwałe już uczytelniły się w planie miasta, tym bardziej iż po większej części nałożyły się na wcześniejsze okopy.

Tak więc zgodnie z numeracją bastionów początek obwodu zaczynał się przy moście Dębnickim w miejscu bramy Śląskiej na skraju Alej. Biegnący nimi wkoło miasta okop miał prosty profil. Na miejscu prawej (od mostu) jezdni obecnych Alej znajdowała się druga po obwodzie Plant droga rokadowa. Przy niej miejsce obecnego skweru zajmowały kolejno: wał ziemny szeroki na pół zieleńca, wysoki miejscami do 3 m, przed nim także fosa, nawodniona przez Rudawę, ze śluzą na początku Błoń, a przy zewnętrznej jej krawędzi "kryta droga", czyli obecna lewa jezdnia Alej. Wzdłuż wału stały bastiony.
Bastion I z 1864 r., o spłaszczonej postaci piatta forma, wyznaczają dziś ulice Morawskiego, Syrokomli i Smoleńsk.

Bastion I 1/2 z ok. 1866 r., obszerny, ziemny z "uszami" al orione na wzór włoski, zajmował obszar tak duży, iż na jego miejscu stoją obecnie Biblioteka Jagiellońska i Akademia Rolnicza. Jego granice wyznaczają ulice Reymonta Oleandry i Biblioteczna, jego zaś kapitala biegła ul. Krupniczą na odcinku od Alej do parku Jordana.

Po bramie Czarnowiejskiej znaleziono przy przebudowie węzła resztki ceglanego mostu.

Bastion II (1864-65), a właściwie fort reditowy, ziemno-drewniany, z podkowiastą kaponierą na wzór pruski, mieścił się u wylotu ul. Lenartowicza, a zajmował równie duży jak poprzedni obszar. Część jego czoła wyznacza dziś ul. Pomorska, plac Wolności i Kościelna, przyległa zaś brama Pruska - wylot Krowoderskiej.

Bastion III (ok. 1856-59) to jeden z dwóch najpotężniejszych fortów rdzenia. Jedyny zachowany niemal w stanie pierwotnym. Typowy reditowy fort o klasycyzujących formach z potężnie rozbudowaną kaponierą i całym asortymentem elementów obronnych. Dziś już rzadkość w skali europejskiej. Zabytek unikalny.

Stąd linia wałów pierwotnie biegła wielobokiem wzdłuż ul. Montelupich na południowym obrzeżu cmentarza Rakowickiego, gdzie wznosił się całkowicie zniesiony bastion IV ziemno-drewniany (podobny do "II"), łączący się wałem z bastionem V. Z uwagi na kłopotliwe przesłonięcie przedpola nagrobkami i drzewami, dla którego odsłonięcia nawet kaplica musiała być nakryta płaskim dachem, ostatecznie przesunięto obwałowania, włączając stary cmentarz w obręb obwodu noyau. Wtedy to, ok. lat 1888-90, stworzono nowe ulice - rokady: Kamienną, Cmentarną (dziś jej śladem jest skraj starej części cmentarza) i obecną Marchlewskiego, zamieniając dawny fort 12 na bastion IVa, szaniec FS 13 zaś na fort IVb

Bastion IVb wzniesiono przed rokiem 1890 - jak już wspomniano - w miejscu szańca FS 13 z lat około 1850, jako ziemny bastion, dziś już nie istniejący. Na miejscu, które zajmował, zbudowano gmach poczty. Przyległa doń brama na Olszę znajdowała się u zbiegu ul. Grochowskiej i Chrobrego.

Bastion V (1856-57) rozebrano w 1950 roku. Niemniej, jak wykazały badania przeprowadzone w 1972 r., całe podziemie istnieje do dziś pod Rondem Mogilskim.
W projekcie przejścia podziemnego uwzględniono ekspozycję "kocich uszu", zamienionych na kawiarnię.

Bastion VI (1863-65), obszerny, ziemny, zajmował teren u wylotu ul. Masarskiej, a jego szyję zamykała ul. Kotlarska. Nie zachował się.

Dalszy ciąg obwarowań zamykał otwarty ku Wiśle obwód obronny na linii Krzemionek. Tworzył go ciągły wał z czterema bastionami ("VII"-"X"), które - prócz "VII" - biegły po linii XVIII-wiecznych okopów, wzmocniony dwoma wieżami maksymiliańskimi (31, 32) oraz późniejszymi uzupełnieniami od wschodu i zachodu, osłaniającymi Płaszów i Dębniki wałem i fortami (St I-IV).

St I ziemny fort piechoty (N) z lat ok. 1888-90, po którym zachowały się ślady przy ul. Romanowicza.

St II podobny, zniesiony w czasie rozbudowy torowiska kolei w pocz. XX wieku.

Bastion VII (1863-65), dziś nie istniejący, tworzył narożnik wału, po którym obecnie biegną tory kolejowe, i ulicy św. Kingi, przy której na Wielickiej mieściła się brama Lwowska.

Bastion VIII, zapewne XVIII-wieczny, przekształcony ok. 1809 r., zmodernizowany w latach 1863-65.
Wieża (fort) św. Benedykta, nr 31 (u wylotu obecnej ul. Radockiego), wzniesiona ok. r. 1850, o neogotyckim tudorowskim wystroju, dobrze zachowana wraz z mostem zwodzonym w sieni. Jeden z unikatów krakowskiej twierdzy.

Bastion IX ziemny (1863-65), zniesiony ok. lat 1940 i 1955, przy budowie stadionu Korony.

Bastion X ziemny (1863-65), częściowo zniesiony w 1958 r., z którego pozostała tylko część od południowej i zachodniej strony budynku telewizji wraz z fragmentem wału i grodzą z początku XX wieku.

Brama Wiedeńska, w miejscu obecnego ronda na Matecznym, nie zachowała się.
St III ziemny fort piechoty (N) z lat ok. 1888-90, po którym istnieją ślady fosy z resztkami wałów wzdłuż ul. Szwedzkiej.

Brama Zakrzowska, pochodzi z lat około 1888 i 1910, usytuowana była przy ul. Twardowskiego i Szwedzkiej. Jedyna częściowo zachowana stara brama twierdzy, wraz z broniącym ostrogiem i ceglanym profilem wału naprzeciwko, stanowi dziś unikalny zabytek twierdzy.

St IV przy ul. Biała Droga, ziemny fort piechoty (N), podobny do St III, splantowany częściowo już po wojnie pod parcelację na domki jednorodzinne.

Jak widać, pierwsze noyau o długości 21 km zachowało się w kanwie miasta stosunkowo dobrze.

DRUGIE NOYAU I JEGO ZABYTKI
Ten po części najstarszy jako linia szańców FS (1849-55), a po części najnowszy jako linia nowego noyau (1908-14) obwód XIX-wiecznych obwarowań zatarł się najbardziej ze wszystkich. Jego droga rokadowa, w znacznej mierze dzisiejsza trzecia obwodnica miasta, została porozrywana właśnie w latach powojennych. Niemniej jest jeszcze czytelna. Zwłaszcza zaś związane z nią kampusy - kanwa obecnych dzielnic. Początek jej znów, zgodnie z historyczną numeracją szańców, daje lewy brzeg Wisły.

Po szańcach: FS l starym, na zakolu Wisły przy Wiślańskiej, i nowym, na Salwatorze w łuku ul. Gontyna, jak również FS 30 w łuku ul. Anczyca, nie pozostały nawet ślady. Zachowała się natomiast niemal w całości - jako przykładowa wprost - grupa warowna Salwatora, siedząca "okrakiem" na wzgórzu pomiędzy dolinami Wisły i Rudawy. W skład jej wchodziły zespół dzieł wraz z siecią dróg i dwupoziomowym skrzyżowaniem.

FS 2, stary szaniec ziemny z około 1850 r., został w 1910 r. przebudowany na fort piechoty (N), powiązany u zbiegu ul. Księcia Józefa i Malczewskiego bramą Bielańską nowego noyau, po której istnieje do dziś charakterystyczny ostróg przy drodze.

Fort 2, Kościuszko, już opisany wcześniej, stanowił ośrodek całej grupy warownej. Wzniesiona poniżej ok. r. 1910 brama została po wojnie wyburzona, pozostały tylko fundamenty przy al. Waszyngtona.
IS 2 1/2, szaniec piechoty z 1866-67 r., po którym zachował się tylko splantowany taras. Osłaniał on fort 2 od czoła.

FS 3 natomiast to doskonale zachowany szaniec z lat 1866-67 (podówczas 1 1/2); osłaniał on fort 2 od północy, podobnie jak FS 2 od południa. Wzmacniały go trzy ostrogi z ok. 1910 r., powiązane wałem i opatrzone bramami, usytuowane na serpentynie ulicy Hoffmana. Pierwszy dolny (przy ul. Królowej Jadwigi), jak i średni w latach 1966-67 postradały bramy, natomiast górny utrzymał je do dziś w całej okazałości, wraz z przyległymi murami i galeriami strzelnic.

FS 4, szaniec z lat 1850-55 w Cichym Kąciku, przebudowany gruntownie na fort piechoty ok. 1910 r. został w 1934 r. wysadzony. Zachował częściowo blok koszar.

FS 5 (N), szaniec z lat 1850-55 przy Piastowskiej u wylotu Reymonta, przebudowany również gruntownie na fort piechoty ok. 1910 r., zachował do niedawna częściowo blok koszar i budynek kaponiery szyjowej.

FS 6, szaniec z lat 1850-55 przy ul. Rydla u wylotu Krzywego Zaułka, wzniesiony około 1870 r., ok. 1910 r. zbudowany jako nowy fort piechoty, został zniesiony bez śladu w latach międzywojennych.
Brama Bronowicka (na skrzyżowaniu ul. Bronowickiej i Rydla), zbudowana 1910 r., zburzona częściowo w latach międzywojennych; zachowany ostróg zniszczono w 1974 r. przy poszerzaniu ulicy.

Fort 7 Bronowice, przy ul. Rydla, zbudowany jako FS 7, później przekształcony, typowy fort reditowy w latach 1866-67, istnieje w swej pierwotnej postaci.

FS 8, mały szaniec pomiędzy ul. Rydla, Radzikowskiego i torowiskiem kolei z lat 1850-55, adaptowany ok. 1910 r. na fort piechoty (N), był burzony sukcesywnie w okresie powojennym.

FS 8 1/2, w załamaniu ul. Czyżewskiego, nie istnieje. Pochodził z lat 1866-67.

Fort 9 Krowodrza, pomiędzy ul. Łokietka i Chełmońskiego, został wzniesiony - w miejscu szańca FS 9 z lat 1849-55 - w latach 1866-67 jako ostatni w twierdzy typu reditowego, z licznymi oryginalnymi modernizacjami. Zburzony w latach 1956-58. Pozostały jedynie stoki zewnętrzne w obecnych ogródkach działkowych, zwane dziś parkiem Wyspiańskiego.

FS 10, okop z lat 1850-55 pomiędzy ul. Lawendową a torowiskiem kolei, przekształcony na fort piechoty (N) w 1910 r.

FS 11, szaniec z lat 1850-55, zniesiony w początku naszego stulecia.

FS 14, szaniec z lat 1850-55 przy ul. Brodowicza, przebudowany na fort piechoty w r. 1910 (N), zniesiono już po wojnie.

FS 14 1/2, szaniec z lat 1866-67 pomiędzy ul. Mogilską i Szoferską, zniesiony po 1900.

FS 15, okop pomiędzy ul. Dąbską i Białuchą z lat 1850-55, zniesiono przed r. 1900.

Fort Pszorna otrzymał z czasem jego numerację. Wzniesiony ok. r. 1867, zburzony w 1951, stanowił wyjątkowy przykład wpływów teorii Brialmonta. Do dziś zachowały się tylko stoki.

FS 16, szaniec u ujścia Białuchy przy ul. Półkole z lat 1850-55, opatrzony ok. r. 1910 dwoma bateriami. Obecnie zbudowano na nim kościół.

Fort 17 Grzegórzki omówiono już wcześniej, jako należący do pierwszego noyau.

FS 18 i 19, szańce już na przyczółku podgórskim z lat 1850-55, w załamaniu ul. Płaszowskiej (u wylotu ul. Paproci) oraz Saskiej, zostały splantowane w latach międzywojennych.

FS 20, przy Prokocimskiej, z tegoż czasu co poprzednie, zniesiono już na przełomie stuleci przy rozbudowie stacji Płaszów.

FS 21 i 22, również z tego czasu, wraz z łączącym wałem, zniesiono w latach międzywojennych, do dziś zachowały się zaledwie resztki w nierównościach terenu pod pomnikiem w Płaszowie.

FS 23 i 24, u wylotu ul. Czarnej, z r. 1865 oraz przy ul. Bonarka z lat 1866-67, strzegące działolejni położonej między nimi, podzieliły los poprzednich.

FS 25, przy ul. Kobierzyńskiej u wylotu Kapelanki, z lat 1849-55, zmodernizowany po części w r. 1912, zachował się do dziś w dobrym stanie.

FS 26 i 27, u zbiegu ul. Pychowickiej i św. Jacka oraz ul. Ruczaj i Wyłom, z tegoż czasu, zostały zniwelowane przy rozbudowie kamieniołomu, już po części w okresie międzywojennym.

FS 28 został zniesiony około r. 1866, zachowały się jednak ślady po nim na skale nad ul. Salezjańską.

FB 28, bateria w stoku wzgórza nad ul. Ruczaj z roku ok. 1870.

FS 29, szaniec na szczycie Skał Twardowskiego z lat 1849-54, zachował się doskonale niemal w pierwotnym stanie, otoczony fosami kutymi w skale, w r. 1860 opatrzony poprzecznicami, modelowy przykład dzieła tego czasu.

IS 29 1/2, położony na przedpolu poprzedniego, z lat 1888-90, po którym
zachowały się tylko ślady.

FS 30 kończył obwód fortyfikacji już na drugim brzegu Wisły. Wzniesiony w latach 1866-67, jako część dużego szańca, przed r. 1885 został podzielony na dwie części, otrzymując numerację 30 w części południowej i l w części północnej. Dziś pewnym śladem po nich są łuki ulic Gontyny i Anczyca oraz załamania w stoku poniżej ku ul. Księcia Józefa.

GRUPA WAROWNA III - ROZMIESZCZONA NA ZACHODNIM OBRZEŻU LASU WOLSKIEGO

Fort Bielany to dzieło między pola w nomenklaturze fachowej, o nieznanym numerze w pierścieniu. Zbudowane zostało w latach 1908-12 jako jedyne w twierdzy typowe dla systemu fortowego rozproszonego. Stąd rozmieszczenie jego części "okrakiem" od serpentyny bielańskiej, poprzez szczyt wzgórza do wału nad drogą tyniecką. Wśród zachowanych niemal w całości części zwraca uwagę stalowa obudowa ściętej ok. 1965 r. kopuły tradytora. Fort ma być zamieniony na park. Gdyby nie wciskająca się tu chaotyczna pseudowillowa zabudowa, byłoby to miejsce o niezrównanych walorach widokowych.

Bateria Srebrna Góra FB 35, z lat 1874-80, typu górskiego dla ciężkiej artylerii, dobrze zachowana, przed wejściem do klasztoru.

Fort (piechoty - Gumańczy Dół IS III l (usypany w latach 1896-1902), obecnie już chyba jedyny z zachowanych tego rodzaju, przetrwał jako ziemny, szaniec zarosły starodrzewiem.

Bateria Ostra Góra FB 36 (ok. 1864), przebudowana ok. r. 1910, dla najcięższej artylerii fortecznej, dość dobrze zachowana, pokryta starodrzewiem.

Bateria Sowiniec FB 37 (1874-80), dziś już nie istniejąca, splantowana przy wznoszeniu kopca na Sowińcu w latach 1936-38.

Fort Śmierdząca Skała - 38, tak zwany "główny" artyleryjski, dwuwałowy, pancerny. Jeden z dwóch zaledwie typu górskiego w twierdzy

Fort Olszanica - 39 (międzypolowy, piechoty), z lat ok. 1884, przebudowany ok. 1910, zachował się w całości, nie zadrzewiony.

Z całego zespołu baterii (FB 40a i 40b) oraz szańców piechoty (IS III. 2 i 3) pozostał tylko jako duża osobliwość tradytor w skarpie pradoliny Rudawy, pomiędzy Chełmem a Olszanicą. Zamaskowany jako skała, broniący jedynego suchego podówczas przejścia wśród rozlewisk Rudawy.

GRUPA WAROWNA IV - POMIĘDZY MYDLNIKAMI A ZIELONKAMI

Fort Mydlniki 41a (międzypolowy, piechoty) z lat 1896-1902, zachowany w całości, pokryty zagajnikiem

Fort Bronowice 41 (szaniec piechoty) z lat ok. 1884, jedyny z dawnych ziemno-drewnianych w twierdzy.

Szaniec piechoty Wróżna Góra - 42, z lat 1874-80, nie zachowany. Schron poniżej, przy drodze do Krakowa, zbudowany ok. r. 1910, zachował się, lecz został zasypany ziemią.

Fort Pasternik - 43, główny, artyleryjski, jednowałowy, zbudowany w latach 1874-80, zachowany w całości, jedyny o oryginalnym pięciobocznym narysie. Przy forcie zachowane dwie baterie sprzężone: południowa, z lat 1896-1902, ze schronami pogotowia w poprzecznicach; północna, "otwarta", z lat 1908-14. Całość zarośnięta lasem.

Fort Podchruście - 43a, międzypolowy, "mały", pancerny, z lat 1896-1902. Wysadzony w r. 1945, około 1955 blok koszar rozebrany. Związane z nim dwie baterie: zachodnia z lat 1896-1902, ze schronami pogotowia w poprzecznicach; wschodnia otwarta, z lat 1908-14. Obie pokryte drzewami.

Fort Tonie - 44, główny, artyleryjski, dwuwałowy z lat 1874-80, rozbudowany ok. r. 1910 jako pancerny. Nietypowy w swoim rodzaju, zachowany niemal w całości, jedyny w twierdzy z chowanymi wieżami pancernymi. W r. 1945 wysadzono jedną z kopuł wraz z wielkim tradytorem zachodnim. Zarosły drzewami, maskowany pozorującymi forty zagajnikami obok.

Dawna przyległa bateria z lat 1896-1902, nie zadrzewiona.

Fort Pękowice - 44a, międzypolowy, mały, pancerny, zbudowany w latach 1896-1902, typowy w swej kategorii, zachowany częściowo, na forcie zagajnik. Po dawnej przyległej baterii z r. 1896-1902 zachowane ślady.

GRUPA WAROWNA V - POMIĘDZY ZIELONKAMI A MISTRZEJOWICAMI

Fort Zielonki - 45, główny, artyleryjski, jednowałowy z około 1884 roku. Klasyczny przykład w pełni zachowanego dzieła tego czasu, niestety już bez sponsonu przy bramie. Wzmocnienia konstrukcyjne z lat ok. 1910. Towarzyszą mu aż trzy baterie. Stara od zachodu z czasu budowy fortu, dobrze zachowana. Obok nowa ze schronami pogotowia w poprzecznicach z lat 1892-1902 oraz druga od wschodu, otwarta, tylko częściowo zachowana, ok. r. 1910. Całość tworzy znacznych rozmiarów zagajnik.

Fort Bibice 45a, podobny do Pękowic (44a).

Fort Węgrzce - 47a, główny, dwuwałowy, pancerny z lat 1896-1902, wzniesiony w miejscu szańca Łysa Góra z lat ok. 1860. Dzieło typowe, zarosłe drzewami.

Fort Łysa Góra 47, główny, artyleryjski, jednowałowy, z lat 1874-80. Dobrze zachowany, powiązany krytą drogą z sąsiednim szańcem i baterią.

Fort Sudół - 47 1/2, podobny do Pękowic (44a), na wpół zrujnowany.

Fort Batowice - 48, główny, artyleryjski, jednowałowy z około 1884 roku. Klasyczny przykład w pełni zachowanego dzieła tego czasu. Zarosły starodrzewiem.

Fort Mistrzejowice - 48a, podobny do Pękowic (44a).

Na zapolu głównej linii znajduje się druga, wspierająca, z rozrzuconymi wzdłuż drogi Rozdziałowskie - Prądnik Czerwony szańcami: IS V, l, 2, 3, 4, 5, 6, 7, po części (prócz 3, 7) zachowanymi, oraz bateriami FB V (II, III, IV), również częściowo (prócz III) zachowanymi, i schronem obok IS V, 7, przy drodze.

GRUPA WAROWNA VI - POMIĘDZY MISTRZEJOWICAMI A WISŁĄ

Fort Dłubnia - 49a, podobny do Węgrzec (47a). Jeden z dwóch tylko tego typu w Krakowie, wg projektu Brunnera, zarosły zagajnikiem. Po przyległym szańcu FS VI/1 i baterii zachowane tylko ślady.

Fort Krzesławice - 49, podobny do Zielonek, lecz o oryginalnym zarysie koszar szyjowych z "bastionetkami", w latach 1939-45 miejsce straceń, obecnie pomnik, jednocześnie silnie zdewastowany przez żywiołowo zakładane od 1956 r. ogródki działkowe i śmietniki. Wyjątkowy przykład karygodnej i nie licującej z miejscem martyrologii dewastacji.

Fort Grębałów - 49 1/4, podobny do Pękowic (44a), wyposażony w tradytory o wyjątkowej oryginalnej konstrukcji. Dobrze zachowany. Zarosły starodrzewiem.

Szaniec piechoty Krzesławice FS VI/2, między Grębałowem a kopcem Wandy, i bateria FB VI/1 koło Bieńczyc nie zachowały się.

Fort Wandy - 49 1/2, zapewne w miejscu szańca FS 34 z lat ok. 1860, typowe dzieło zbudowane w latach 1896-1902, zdewastowane w latach 1968-1970, na wałach grupy starodrzewia.

Fort Mogiła 49 1/2, podobny do Olszanicy, zdewastowany ok. r. 1970. Przyległa bateria nie istnieje.

GRUPA WAROWNA VII - OD DOLINY WISŁY DO DOLINY WILGI

Fort Lasówkia "wodny" - 50a, międzypolowy, tak zwany mały fort z lat 1896-1902 z hangarami dla ciężkich dział na barkach. Oryginalne i dobrze zachowane dzieło. Niestety mimo pięknego położenia i starodrzewia dewastowany przez niewłaściwego użytkownika.

Fort Prokocim - 50, główny, artyleryjski, jednowałowy, z lat 1874-89, typowy w swoim rodzaju. Zarosły starodrzewiem. Sprzężona z nim bateria bezmyślnie zniwelowana w r. 1975. Podobnie trwają obok prace nad dewastacją estakady dojazdowej z dwoma schronami na zapleczu we wsi Piaski Wielkie

Szaniec IS VII/1 z lat 1896-1902, obok przysiółka Poręba - częściowo zachowany.

Forty bliźniacze Kosocice 50 1/2 O-W, główne, pancerne, zbliżone do Pękowic (44a). Dzieło O (wschodnie), większe, wyposażone w duży oryginalny tradytor-kaponierę dalekiego działania. Dzieło W (zachodnie) mniejsze. Razem tworzą zespół zarosły lasem i starodrzewiem.

Fort Rajsko - 51, główny, artyleryjski, jednowałowy, wzniesiony w r. 1874, przebudowany w 1884, dzieło o wzorcowym układzie. Jeden z pierwszych betonowych z klasycyzującą elewacją. Pęknięty w czasie wybuchu prochowni na Podgórzu. Od lat 1896-1902 (wzmocniony na przedpolu szańcami IS VII, 2, 3, 4 oraz baterią FB 51a.

Fort Swoszowice - 51 1/2 (ÓW), główny, typu "mały fort", pancerny z lat 1896-1902. Zbliżony do fortu Pękowice (44a), dobrze zachowany, zarosły starodrzewiem. Obok zachowane ślady po dwu bateriach sprzężonych z czasu budowy fortu.

GRUPA WAROWNA VIII - POMIĘDZY DOLINĄ WILGI A WISŁĄ

Fort Łapianka - 52a, podobny do fortu Pękowice (44a). Dewastowany stale przez niewłaściwego użytkownika, mimo wielkich wartości krajobrazowych.

Fort Borek - 52, główny, artyleryjski, jednowałowy, z lat 1874-80, zarosły starodrzewiem, również dewastowany.

Forty bliźniacze Skotniki 52 1/2 N-S, główne, pancerne (1898), zbliżone do Pekowic (44a), lecz o oryginalnej konstrukcji obrony. Związane krytą drogą, dobrze zachowane. Na wieżach pancernych odlane daty.

Fort Winnica - 53a, z r. 1898, podobny do Pękowic (44a), lecz o typie górskim, z kutą fosą i kaponierą rewersową. Zarosły starodrzewiem.

Fort Bodzów - 53, z r. 1884, podobny do Olszanicy (39), lecz z fosą kutą w skale i silniej rozbudowany. Ok. 1910 r. wyposażony w prowizoryczny tradytor nad drogą do Tyńca. W otoczeniu kute w skale kawerny podziemne: 2 w Pychowicach, 2 obok w Górze Ława i 1 we wzgórzu Wielkanoc. W sumie oryginalny zespół, niestety zrujnowany w 1955 roku.


Stronghold ™ All Rights Reserved © 2013