Krakowskie fortyfikacje
Twierdza Kraków
 
 
Menu
   HOME
   FORTY
   CIEKAWE ARTYKUŁY
   HISTORIA FORTÓW
   GALERIA
   MAPA SERWISU
   KONTAKT
   O STRONIE
   LINKI


 

autor: Jadwiga Środulska-Wielgus - kwartalnik Forteca nr 3/97

Budowa fortyfikacji i rozwój artylerii w drugiej połowie XIX wieku był ogromnym wyścigiem wojskowej myśli technicznej. Wbrew obiegowym twierdzeniom o tym, że wznoszone na terenie naszego kraju fortyfikacje to jedynie dzieło zaborców, skierowane w uciemiężony naród polski, większość z nich miała charakter ściśle militarny, zaś twórcami byli niejednokrotnie nasi rodacy.
Szczególnie dogodne warunki, dopuszczające Polaków do wyższego wykształcenia technicznego i wysokich stopni oficerskich, panowały w zaborze austriackim. Z takiej możliwości skorzystali uzdolnieni rodacy, tacy jak: Julian Roszkowski, Leopold Rzykoński, nadzorujący budowę Twierdzy Kraków, Korneliusz Rylski, pracujący nad ufortyfikowaniem twierdz w Austrii i Galicji, czy Apolinary Ujejski - wybitny inżynier i fortyfikator austriackich portów wojennych nad Adriatykiem. Polak - Gustaw Stefczyk - był komendantem austriackiej Wojskowej Akademii Inżynierii w Znoim (Znojmo), Józef Turnau zaś w latach 1881-88 pełnił funkcję szefa całej wojskowej inżynierii austriackiej. Za granicą pracowali Władysław Poniński i Florestan Rozwadowski - major inżynierii brazylijskiego sztabu generalnego. Wszyscy oni byli absolwentami wiedeńskiej Wojskowej Akademii Inżynierii.

Był nim również Emil Gołogórski. Urodził się w Wiedniu w 1862 roku. We Lwowie ukończył polską szkołę realną, a następnie odbywał naukę w Szkole Politechnicznej w Wiedniu. Po ukończeniu dwóch półroczy przeniósł się do Akademii Wojskowej, w której ukończył oddział inżynierii. Odbył trzyletnią służbę w kompanii inżynierii i roczną służbę budowlaną w Dyrekcji Inżynierii w Przemyślu, praktykując u Juliana Roszkowskiego. Następnie ukończył Wyższy Kurs Inżynierski, a przez kolejne dwa lata był słuchaczem Politechniki Wiedeńskiej - wydziałów budowy maszyn i elektrotechniki. Studia ukończył z wynikiem bardzo dobrym. Przydzielony w 1891 roku do pracy w Sztabie Inżynierii, przez dwa kolejne lata pracował w Dyrekcji Inżynierii w Krakowie i Trydencie. Pierwsze samodzielne prace Gołogórskiego to projekty dróg oraz nadzór przy ich realizacji. W krakowskiej Dyrekcji prowadził prace remontowe we wszystkich zespołach koszarowych, a także dozorował organizację strzelnicy (prawdopodobnie na Woli Justowskiej). Jako dobry organizator kierował budową koszar dla baonu piechoty w Krakowie. W roku 1895 powołany został do zadań projektowych i nadzorczych przy budowie obiektów fortecznych.



Zaprojektował i osobiście nadzorował budowę międzypolowego fortu pancernego 44a "Pękowice". Fort ten wyróżniał się prostotą założenia, starannym opracowaniem, a także wykonaniem. Projekt Gołogórskiego zyskał pochwały generalnego inspektora i został zatwierdzony jako typ standardowego małego fortu międzypolowego. Ten typ umocnień o symetrycznym narysie, wysuniętej kaponierze zapola, uzbrojony był w cztery armaty M.94 w wieżach pancernych Śkody. Korygowanie ognia zapewniała umieszczona centralnie wieża obserwacyjna. Bliźniaczymi fortami do "Pękowic" są forty 45a "Bibice" i 48a "Mistrzejowice". Dzięki płaskiej ortografii wałów, obiekty tego typu były łatwe do maskowania i umożliwiały większą ofensywność obrony. Były tańsze i mniej skomplikowane od fortów z odzianym przeciwstokiem i kaponierami. Rozwiązanie Gołogórskiego stało się wzorem, do którego nawiązywały liczne realizacje austro-węgierskich fortów tej klasy.

W podobnym duchu - poszukiwania nowych rozwiązań budowli fortyfikacyjnych - studiował formy głównego fortu pancernego, nowocześniejszego od fortów typu "Dłubni" czy "Węgrzec", pochodzących z początku lat 90-tych XIX wieku. Propozycją takiego rozwiązania był realizowany projekt Emila Gołogórskiego - fort 50 1/2 Ost "Barycz" - element zespołu fortów kosocickich. W odróżnieniu od swego zachodniego towarzysza (fortu 50 1/2 West), będącego typowym małym dziełem (niem. Werk) z fosą o stoku spłaszczonym i trzema wieżami pancernymi na koszarach, fort wschodni posiada głęboką fosę i cały asortyment elementów obrony bliskiej, z imponującym nagromadzeniem środków, pozwalających na prowadzenie ognia bocznego (tradytorowego). Środkiem bliskiej obrony dzieła były cztery artyleryjskie wieże pancerne Śkody. Mogły one strzelać ku przedpolu i międzypolom (dzięki charakterystycznemu dla Gołogórskiego skrzydłowemu rozdzieleniu wież), jednak ich ogień prowadzony w kierunku północnym mógł być mało skuteczny z racji nierównego terenu, pociętego głębokimi jarami. Aby uzyskać zabezpieczenie i tego kłopotliwego międzypola, przy stosunkowo niewielkiej rozbudowie fortu dokonano olbrzymich prac ziemnych, modelując w zboczu równie ogniowe. Kaponiery i tradytory ukryte głęboko w załamaniach fos, pod grubymi stropami stalobetonowymi i nasypami przeciwstoku, miały możliwość wglądu w przedpole w zakresie wąskiego kąta, określonego równią ogniową. Jednak ten wąski kąt, całkowicie kontrolowany ogniem, stawał się decydującym atutem w chwili próby forsowania międzypól przez piechotę nieprzyjaciela.

W 1896 roku Emil Gołogórski zaprojektował mały fort bliskiej obrony - "Lasówkę". Obiekt ten, o nowoczesnym, spłaszczonym stoku, posiadał obniżoną w części centralnej pozycję strzelecką. Nietypowość jego koncepcji polegała na umieszczeniu artylerii fortu nie w wieżach pancernych, lecz w "remizach", usytuowanych w skrzydłach koszar. Był to system bardziej ekonomiczny i nowocześniejszy, wymagający równocześnie znacznie lepszego maskowania. Działa w schronach przeczekiwały ostrzał przeciwnika, do walki wytaczano je na przyległe stanowiska.
Po krakowskich pracach Gołogórski zdał egzamin na stopień majora w sztabie inżynierii. Otrzymał referat w fortyfikacyjnym biurze ewidencji twierdz Rosji, Bułgarii, Rumunii i Turcji. Jako inżynier zajmował się też konstruowaniem windy, za pomocą której można było transportować działa na najwyższe pozycje w fortyfikacjach. Mianowany kierownikiem Biura Ewidencyjnego w dalszym ciągu zbierał informacje dotyczące rozwoju fortyfikacji. W 1904 roku, w myśl obowiązujących przepisów w armii austro-węgierskiej, został wycofany ze służby technicznej, a przydzielony do piechoty jako dowódca baonu 93 pp, a później dowódca 57 pp.
W uznaniu talentu organizacyjnego następnie powołano go na stanowisko kierownika nowej, mającej dopiero organizować się broni - saperów. W 1912 roku otrzymał oficjalną nominację na Generalnego Inspektora Saperów. Swoją działalność w tych latach starał się skupić na przekonaniu korpusu oficerskiego do trybu szkolenia saperów, a także ściślejszego zespolenia piechoty z wojskami inżynieryjnymi. Wyszkolenie techniczne polegałoby na doskonaleniu umiejętności w zakresie budowy fortyfikacji polowych, służbie minerskiej, wojny minowej, budowy mostów itp. Był jednym z prekursorów tworzenia baterii miotaczy min. Broń ta stać się miała niezwykle popularna na pozycyjnych frontach pierwszej wojny światowej. Swoich podwładnych szkolił w użyciu miotaczy płomieni, organizował pluton wiertniczy, wprowadził także wentylatory do walki minowej. Generał Gołogórski w trosce o kwalifikacje żołnierzy oraz o podniesienie poziomu kadry oficerskiej, postulował otwarcie na Politechnice Wiedeńskiej specjalnej katedry techniki wojennej.

Był również inicjatorem i założycielem muzeum saperskiego, mającego dokumentować rozwój tej nowej dziedziny wojennej. Wybuch pierwszej wojny światowej zastał go na stanowisku Generalnego Inspektora Saperów. Na rozkaz naczelnego dowództwa nadzorował budowę fortyfikacji przedmościa Krems nad Dunajem. Następnie objął dowództwo 8 brygady piechoty i uczestniczył w drugiej ofensywie w Galicji, docierając do Sanu. Ze względu na pogorszenie się stanu zdrowia wrócił do kraju. Nadzorował budowę fortyfikacji przedmościa w Dęblinie, jednak ze względu na brak poprawy w stanie zdrowia został oddelegowany na tyły. W maju 1917 roku udało mu się przekonać o poprawie stanu zdrowia i otrzymał dowództwo 10 dywizji piechoty na froncie włoskim. Listopad 1918 roku zastał go w Krakowie. Natychmiast aktywnie włączył się w budowę wojska niepodległej Polski. Działał na Śląsku Cieszyńskim i w rejonie Lwowa. Organizował polskie oddziały; rezultatem jego pracy było dwadzieścia uzbrojonych i wyekwipowanych baonów piechoty, piętnaście baterii i transporty żywności, wyekspediowane do Lwowa.
W Krakowie był prawą ręką brygadiera Bolesława Roji, wnet przejął po nim dowództwo, dzięki jego zdolnościom organizacyjnym w mieście szybko zapanował ład i spokój. W marcu 1920 roku powołano generała Gołogórskiego na stanowisko Szefa Departamentu II Broni Technicznych w Ministerstwie Spraw Wojskowych, gdzie rozpoczął tworzenie podwalin służby saperskiej, broni pancernej i polskiej fortyfikacji doby dwudziestolecia międzywojennego, aktywnie pracując dla potrzeb frontu wojny polsko-radzieckiej.
Generał porucznik Emil Gołogórski zmarł 7 lutego 1921 roku w Warszawie. Na Cmentarz Powązkowski jego zwłoki odprowadził Wódz Naczelny i Naczelnik Państwa Józef Piłsudski. Twórcy XIX i XX-wiecznej fortyfikacji byli ludźmi decydującymi o ukierunkowaniu często wielomilionowych wydatków, decydującymi o bezpieczeństwie ówczesnych mocarstw. Musieli oni reprezentować najwyższy poziom wiedzy i kwalifikacji. Liczny udział Polaków, należących do tej elity, w tworzeniu nowatorskich rozwiązań fortyfikacyjnych, chlubnie świadczy o zdolnościach i "sile przebicia" naszych rodaków, pozwalających na osiągnięcie w obcych armiach najwyższych stopni i honorów. Zrealizowane projekty kosztownych budowli, jakimi były budowle fortyfikacyjne, są zaszczytnym świadectwem prac Polaków - inżynierów, organizatorów, zwłaszcza że wielu z nich doczekawszy Polski Niepodległej, kładło podwaliny pod nowoczesną polską szkołę fortyfikacyjną doby międzywojennej. W tym kontekście postać generała Emila Gołogórskiego zasługuje na szczególne potraktowanie, zachowanie w pamięci jako reformatora, teoretyka wojskowości, współtwórcy niepodległych sił zbrojnych - wielkiego Polaka. Jego dzieła i prace winny być szerzej znane jako dowody rozwoju polskiej myśli technicznej w trudnych chwilach braku niepodległego państwa. Zapomniana niesłusznie postać Emila Gołogórskiego, twórcy pancernych fortów Twierdzy Kraków, wymaga dalszych badań biograficznych. Równie niezbędne są konkretne prace konserwatorskie i rewaloryzacyjne, będące jedyną szansą ratunku dla zachowanych w cegle, betonie i pancerzu pomników jego myśli - fortów 44a "Pękowice" i bliźniaczych 45a oraz 48a, 50a "Lasówka" i 50 1/2 O "Barycz" Twierdzy Kraków.


Stronghold ™ All Rights Reserved © 2013