Krakowskie fortyfikacje
Twierdza Kraków
 
 
Menu
   HOME
   FORTY
   CIEKAWE ARTYKUŁY
   HISTORIA FORTÓW
   GALERIA
   MAPA SERWISU
   KONTAKT
   O STRONIE
   LINKI


Foto:
Krzysztof Wilk

Fotografie lotnicze:
Wojciech Gorgolewski
 


Fort 38 "Śmierdząca Skała", tak zwany "główny" artyleryjski (GHW 38 - Gürtelhauptwerk) dwuwałowy, pancerny,
zbudowany po 1878 roku, jako dzieło półstałe, całkowicie przebudowany w latach 1884-86 na fort pancerny jednowieżowy. Warunki miejscowe wymusiły górski charakter tego dzieła z kutą w skale fosą oraz niewielkie rozmiary. Trzon siły bojowej fortu stanowiła duża niemiecka wieża pancerna Grusona z dwoma działami 12 cm, otoczona wałem dla piechoty.
Wieża pancerna Grusona złomowana ok. roku 1964 w czasie adaptacji na obserwatorium astronomiczne.

(...) Niezależnie od krat strzeże jeszcze fortu głęboka fosa, wykuta w twardej skale na sześć metrów i otaczająca go dookoła. Jakby nie dosyć było tego, w fosie ukryte są ponadto trzy kaponiery: jedna szyjowa, po lewej stronie wejścia, i dwie podwójne, na narożach barku i czoła. Gdy będziemy przechodzić po przerzuconych przy budowie obserwatorium wąskich mostkach nad fosą, spójrzmy w głąb, pomiędzy urwiste, pionowe ściany. Skoczyć tam w dół i wspiąć się znowu w górę, pod ogniem zdradziecko czającej się pod skalą kaponiery - wydaje się być raczej przedsięwzięciem niemożliwym. Czoło fortu stanowi wał dla stanowisk ogniowych piechoty. Nad nim natomiast piętrzy się jak gdyby nasunięty na koszary drugi blok (schron główny), a na nim jeszcze dodatkowo wielka kopuła obserwacyjna teleskopu. Przedtem, oczywiście, nie była to kopuła z teleskopem. Na tej samej podstawie spoczywała potężna obrotowa wieża pancerna systemu Grussona, z dwoma wielkokalibrowymi 120 milimetrowymi haubicami. Wieżę tę - unikalny zabytek w skali europejskiej - bezmyślnie oddano na złom w roku 1964 po przejęciu Skały przez naukowców. Co więcej, zniszczenie to było właściwie niepotrzebne. Już wtedy bowiem można było przewidzieć - co się zresztą stało - że zapylenie i zamglenie nieba nad Krakowem uniemożliwi w niedługim czasie większość optycznych obserwacji o znaczeniu naukowym. Dzisiaj więc wielka kopuła - i dwie małe, wzniesione nie opodal - stoją przeważnie zasunięte i niemal nie są używane, a zabytkowej wieży z całym jej unikalnym mechanizmem już nie ma...

Fort miał jeszcze jedną, zgoła współczesną osobliwość: stanowisko dowodzenia znajdujące się w przyziomie obok cylindrycznej barbety, czyli podstawy wieży (przypominającej wielką studnię) miało ściany izolowane korkową wykładziną, aby stłumić huk strzałów armatnich i rezonans skał i murów. Żeby zaś wróg - wzorem chociażby Szwedów, szturmujących w czasie "potopu" jasnogórski klasztor - nie próbował wykucia w skale chodnika-podkopu i wysadzenia fortu w powietrze, przecięto podziemia siecią korytarzyków i galeryjek, co pozwalało wykryć i unicestwić takie usiłowania. Nawiasem mówiąc, układ tej skomplikowanej sieci do dzisiaj jeszcze nie został całkowicie - wobec braku planów - rozszyfrowany.

Ten pierwszy pancerny fort krakowski sprzed prawie stu dwudziestu lat stanowił zwarte zachodnie czoło krakowskiej twierdzy, panującej nad całym rozległym przedpolem i wspierane potężnym zapleczem ogniowym - bateriami ciężkiej artylerii z Lasu Wolskiego.

tekst: Jan Piwowoński - Mury, które broniły Krakowa

rys. K. Wielgus






fot. arch.

GALERIA



Stronghold ™ All Rights Reserved © 2013