Krakowskie fortyfikacje
Twierdza Kraków
 
 
Menu
   HOME
   FORTY
   CIEKAWE ARTYKUŁY
   HISTORIA FORTÓW
   GALERIA
   MAPA SERWISU
   KONTAKT
   O STRONIE
   LINKI


 

autor: Jarosław Żółciak - Gazeta Wyborcza 7 XI 2003 r.

Tu się zaczęła niepodległość

Aby jakiś wielki czyn przeszedł do naszej historii narodowej, powinien być tragiczny, nieudany i obficie okupiony krwią. Może dlatego sprawna, bezkrwawa akcja wyzwolenia Krakowa jesienią 1918 r. zbyt łatwo ulega zapomnieniu.

Wiele osób pamięta jeszcze poaustriackie koszary przy ul. Kalwaryjskiej - naprzeciwko zjazdu z mostu im. Piłsudskiego. Był to budynek pierwotnie całkowicie cywilny, w dodatku znacznie lepiej i skuteczniej służył tutejszej społeczności i Polsce niż władzom zaborczym.

Na austriackich planach Podgórza z końca XVIII w. widnieje duża rządowa budowla, zwana Oekonomie Gebaeude, stojąca na narożniku dzisiejszych ulic Kalwaryjskiej i Legionów. Znajdowały się tu urzędy. Budynek początkowo pełnił najrozmaitsze funkcje w zastępstwie obiektów, które dopiero miały w Podgórzu powstać: szkoły, ratusza, a nawet kościoła i plebanii. Dopiero znacznie później Oekonomie Gebaeude zamieniono na koszary. W 1863 r. miał tu miejsce epizod związany z tradycją niepodległościową. Po klęsce powstania styczniowego urządzono w koszarach jeden z obozów dla internowanych uczestników zrywu. Mieszkańcy Podgórza udzielali powstańcom pomocy, dostarczając w owych trudnych i smutnych chwilach środków niezbędnych do życia, zwłaszcza żywności. Zespół budynków przy Kalwaryjskiej był użytkowany przez wojsko aż do końca okresu międzywojennego. W Krakowie pamiętano dobrze o wysokiej historycznej randze miejsca. Nie przypadkiem przyległą do koszar ulicę nazwano imieniem Legionów, a patronem nowego mostu, wzniesionego w 1933 r., stał się Józef Piłsudski.

Po wojnie koszary rozebrano. Na zachodniej części działki, jaką zajmowały, powstał w latach 1955-65 zespół budynków KS Korona. Wschodnia pozostała niezabudowana, tworząc średnich rozmiarów plac. Nadano mu imię Powstańców Śląskich. Ulicę Legionów przemianowano na Stanisława Cekiery, Kalwaryjską na Wincentego Pstrowskiego, most zaś nazwano imieniem Tadeusza Kościuszki. Dopiero lata 90 przyniosły przywrócenie historycznych nazw i wprowadzenie jednej zupełnie nowej: plac Niepodległości.


31 października 1918 r. żołnierze i ludność cywilna pod zajetymi koszarami przy ul. Kalwaryjskiej

Kraków był pierwszy

Dzień, w którym obchodzimy Święto Niepodległości - 11 listopada - jest pamiątką podpisania w 1918 r. zawieszenia broni w Compiegne pomiędzy aliantami a Niemcami, co uznaje się za koniec I wojny światowej. Tego samego dnia w Warszawie rozpoczęło się rozbrajanie żołnierzy niemieckich, a Rada Regencyjna przekazała dowództwo Wojska Polskiego Józefowi Piłsudskiemu. Wiele regionów Polski zostało jednak wyzwolonych w sposób trwały wcześniej, jeszcze w trakcie wojny. Spośród dużych miast polskich pierwszym, w którym Polacy przejęli całkowitą władzę z rąk zaborców, był właśnie Kraków.

W Austro-Węgrzech, co najmniej od 1917 r., nasilał się wyraźny kryzys. Nie pomogły próby utrzymania państwa jako całości. Reformy i ustępstwa na rzecz narodów wchodzących w skład monarchii były spóźnione, nieskuteczne i - nieszczere. Równie złe efekty osiągnęła cesarska dyplomacja, odrzucając względnie korzystne oferty w obliczu przegranej i doprowadzając dodatkowo do fatalnej utraty wiarygodności. Na początku października 1918 r. cesarz wydał nawet manifest o przekształceniu Austro-Węgier w państwo federacyjne, dopuszczając połączenie Galicji z resztą ziem polskich, lecz zamiary przekazania władzy pozostały w sferze deklaracji. Z drugiej zaś strony, ambiwalentnie
postępujący okupanci wzmacniali garnizony w większych ośrodkach, usiłując utrzymać nad nimi jak najdłużej zarząd wojskowy. Chodziło między innymi o możliwość wywiezienia z Galicji składów uzbrojenia i żywności.

Nie można umniejszać faktu, że pierwszym miejscem, które samodzielnie wyraziło chęć przystąpienia do jeszcze nieistniejącej i nieokreślonej Polski - był Śląsk Cieszyński. Czymś innym jednak była olbrzymia machina potężnej Twierdzy Kraków, obliczona na pomieszczenie półmilionowej armii i dysponująca proporcjonalnymi do tego magazynami. W Krakowie pod koniec października stacjonowało ok. 12 tys. żołnierzy (na około sto kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców), z czego znaczną część tworzyły tzw. siły asystencyjne, przygotowane specjalnie do tłumienia ewentualnych rozruchów.


Antoni Stawarz

Konspiracja porucznika Stawarza

Działalność konspiracyjną Antoni Stawarz, syn kolejarza z Tuchowa, prowadził już w szkole średniej. Pod koniec 1 wojny miał stopień porucznika. Do Krakowa, z którym był związany rodzinnie i poprzez studia, został przeniesiony w sierpniu 1918 r. z Cieszyna. Strukturę podziemną w Krakowie zaczął tworzyć wcześniej - pierwsze zebranie odbyło się w Prokocimiu w styczniu.

Gdy 27 października powstała Polska Komisja Likwidacyjna, z jej ramienia dowódcą nieistniejących jeszcze wojsk polskich został mianowany ppłk Bolesław Roją, doświadczony legionista. Porucznik Antoni Stawarz zgłosił się doń ze swą organizacją w pełni uformowaną i gotową do działania. Tak naprawdę była to jedyna na obszarze Krakowa sprawnie działająca konspiracyjna siła zbrojna, czego Stawarz miał pełną świadomość.

PKL oczekiwała na pokojowe przekazanie władzy przez okupantów, ci jednak zwlekali, wywożąc z Małopolski kolejne transporty. Pełne poświęcenia sabotaże polskich kolejarzy okazywały się coraz mniej skuteczne, a na domiar złego spotykały się z coraz ostrzejszymi represjami wojska. Ze wspomnień samego Stawarza wynika, że krytycznie oceniał wahania PKL i jej dowództwa wojskowego. Postanowił więc działać na własną rękę, tym bardziej że powstała realna groźba dekonspiracji jego samego i całej organizacji. 30 października, o godzinie 9 wieczorem obwieścił żołnierzom i kolejarzom na dworcu w Płaszowie początek powstania. Do wszystkich stacji w Galicji nadano telegram o rewolucji w Krakowie i rozkazy zatrzymywania transportów zmierzających poza granice Galicji (umiejętność wykorzystania nowoczesnej techniki dla dezinformacji przeciwnika Stawarz spożytkował znakomicie jeszcze w dalszej akcji). Na dworcu, gdzie dominowali członkowie konspiracji, nie wspomina się o żadnym oporze. Nieco później mieszkańców Prokocimia obudziła trąbka i okrzyki. To oddział uzbrojonych cywilów Józefa Badziocha, wchodzący w skład kierowanej przez Stawarza organizacji, ogłaszał tam wolność Polski. Rozstrzygające wydarzenia miał dopiero przynieść dzień następny.

Zdobycie Twierdzy

31 października 1918 r. przeprowadzono akcję zbrojną. Od jej powodzenia zależały losy całego powstania. Działania rozpoczęto, ściśle według planu, o godzinie 4.30 rano. Oddział, pod dowództwem por. Stawarza, podporucznika Ignacego Śnigowskiego i z udziałem plutonowego Zaparta, opanował zespół koszar przy ul. Kalwaryjskiej, drugi zaś, dowodzony przez porucznika Franciszka Pustelnika, zajął koszary artylerii przy ul. Wielickiej. Ó 6.30 koszary były już w rękach polskich. Żołnierzy austriackich internowano. Przy ul. Kalwaryjskiej został utworzony ośrodek operacyjny porucznika Stawarza, skąd kierował on dalszą akcją.

Rankiem powstańcy dysponowali ok. 60 uzbrojonymi ludźmi, co oczywiście stanowiło znikomą siłę wobec załogi Twierdzy. Precyzyjny plan Stawarza zakładał jednak wykorzystanie zaskoczenia i czynny udział miejscowej ludności. Istotnie, mieszkańcy stawili się tłumnie na manifestację na Rynku Podgórskim oraz demonstracje na ulicach Limanowskiego i Kalwaryjskiej. Antoni Stawarz przykładał ogromną wagę do informacji: uprzednio przygotował dużą ilość symboli narodowych, a drukarnia Poturalskiego rozpoczęła druk odezwy, wzywającej Polaków do zgłaszania się po broń.

Po wiecu na Rynku Podgórskim oddziały powstańcze i ludność cywilna pod dowództwem Badziocha, ppor. Śnigowskiego, por. Hustaka (Czecha, który wiódł oddział Czechów i Słowaków), ppor. Pustelnika i por. Iwaszki przekroczyły Wisłę, zajmując po drodze komendę wojskową na Stradomiu i inne agendy władzy zaborczej. Następnie dotarły pod pomnik Grunwaldzki na placu Matejki, gdzie odbył się kolejny wiec. Oddziały te opanowały w dalszej kolejności koszary Landwehry przy ul. Siemiradzkiego i inne obiekty. Do Podgórza przybywało coraz więcej żołnierzy polskich. Uzbrajani i formowani w grupy, otrzymywali zadania i wyruszali je wykonywać. Jeden z takich później powstałych oddziałów zajął o 11.25 odwach przy wieży ratusza na Rynku Głównym. Tu należy zaznaczyć, iż sam odwach nie był w Twierdzy ważnym celem i jego zajęcie "w opinii publicznej rozdmuchane zostało do rozmiarów zasadniczego wydarzenia", jak to ocenił dr J. Czapliński w przypisach, do wspomnień Stawarza. Sam Stawarz wyraźnie zresztą zaznaczył, iż wobec braku ludzi, wypełniających ważne zadania, zajęcie odwachu przydzielił oficerom, którzy "przeszło trzygodzinne spóźnienie tłumaczyli zaspaniem! Zaiste! Musieli mieć dobry, spokojny sen!".

Twierdza Kraków została zdobyta bez ofiar w ludziach. W dalszym biegu wydarzeń, w ciągu kilku kolejnych dni, na okupowanych przez monarchię habsburską ziemiach polskich została całkowicie zlikwidowana obca władza wojskowa i administracyjna.

Symbol i żywność

Należy podkreślić, że niebezpieczeństwo i narażanie życia wszystkich biorących udział były całkowicie realne. W trakcie przewrotu miały miejsce dramatyczne incydenty. Gdyby powstanie lub któraś jego akcja się nie udały, zamachowców czekała walka z przeważającymi siłami. Na wypadek dekonspiracji lub przegranej - sąd wojskowy za zdradę w czasie wojny.

Błyskawiczny i sprawny bieg działań oraz ich całkowita skuteczność wystawia najlepsze świadectwo Antoniemu Stawarzowi i jego towarzyszom. Kraków został wyzwolony w ciągu jednego dnia. Wysoka jakość, skuteczność i spokój powstania przyczyniły się jednak - paradoksalnie - do tego, że w późniejszym czasie zasługi Stawarza, jak i zresztą znaczenie wypadków krakowskich, nie zostały należycie docenione. A przecież czyn ten miał co najmniej dwa dalekosiężne skutki.
Po pierwsze - bezpośrednio wywołał powstanie w całej Galicji oraz na zajętych przez wojska monarchii austro-węgierskiej ziemiach kieleckiej i lubelskiej. Zainicjował i pomógł - w trudnym do przecenienia stopniu - do odzyskania wolności w pozostałych zaborach. Kraków był kluczowym punktem, wykraczającym znaczeniem daleko poza zabór: narodowym - jako symbol polskości, i wojskowym - jako najsilniejsza i najnowocześniejsza twierdza w naszej części Europy. Świadomość, że znajduje się już w rękach Polaków, miała ogromne znaczenie moralne i militarne w sekwencji wyzwalania zaborów: Kraków (październik) - Warszawa (listopad) - Poznań (grudzień).
Po drugie - akcja w Krakowie uniemożliwiła wywiezienie z jakże ciężko doświadczonej wojną Polski dóbr niezbędnych w odbudowie państwa, w tym żywności i broni. W Polsce, jak w całej Europie, był głód i tliły się zaczątki rewolucji, która silniejsze i stabilniejsze kraje zmusiła do kapitulacji. Warto się zastanowić, jak wyglądałyby liczne wojny, toczone w obronie niepodległości młodego państwa w latach 1918-21, bez uzbrojenia i zapasów ocalonych w całej Galicji dzięki powstaniu krakowskiemu. Niektóre elementy uzbrojenia zdobyte w 1918 r. służyły zresztą jeszcze w II wojnie światowej!

Było wyzwolicieli wielu...

Ranga tych wydarzeń, a wraz z nią także historyczny czyn Antoniego Stawarza, były i są nadal umniejszane i przemilczane. Antoni Stawarz nie związał się z żadną formacją polityczną - zachował się jak żołnierz. Ale honor i niezależność to rzeczy nader kosztowne! Już bowiem po południu 31 października, gdy porucznik Stawarz wciąż zajęty był organizowaniem struktur i administracji wojskowej w świeżo oswobodzonym Krakowie, znalazły się osoby, które przypisały sobie rolę wyzwolicieli Krakowa. Od razu też po wydarzeniach październikowych rozpoczął się ciąg „pomyłek". Awans otrzymał oficer o identycznym nazwisku, którego jednak w czasie wydarzeń październikowych w ogóle w Krakowie nie było; ten sam oficer "przypadkowo" odebrał później odznakę honorową za wyzwolenie Krakowa. Kwestionowano rolę Stawarza, jego sposób działania, ważność nominacji (Stawarz objął dowództwo pułku, który cały czas organizował). Wreszcie ataki przybrały tak bardzo na sile, że Antoni Stawarz jeszcze w listopadzie zrzekł się stanowiska i wyjechał z niewdzięcznego miasta - na front lwowski.

Stawarz zakończył służbę w stopniu kapitana. Jego cechy moralne, niewątpliwy talent przywódczy i organizatorski okazały się niepotrzebne. Nie pasował do modelu polskiego bohatera narodowego, a krótka, precyzyjna, bezkrwawa i uwieńczona sukcesem akcja nie przystawała do pojęcia powstania. Ale przecież to było polskie powstanie, a Antoni Stawarz jest bohaterem narodowym.

Tu jest to miejsce

Nie istnieje już pierwotny gmach dworca płaszowskiego. Ale stoi, zachowany do dziś, budynek przy ul. Wielickiej 2 i jest przestrzeń, gdzie były koszary przy ul. Kalwaryjskiej. To jedne z najważniejszych miejsc narodzin II Rzeczypospolitej. Nazwa "plac Niepodległości" jest całkowicie uzasadniona i na swoim miejscu. W nas, mieszkających na prawym brzegu Wisły, budzi dumę owo szczególne wiano, jakie wniosły Krakowowi i Polsce dzielnice prawobrzeżne, zwłaszcza Prokocim oraz Podgórze - miasto, które przecież nie istniało nigdy w Polsce, które pogardliwie przezywano "Josephstadt" i którego mieszkańcom, jakże niesprawiedliwie, przypisywano szczególną jakoby lojalność wobec zaborców. Ale sama duma nie wystarczy, by pamiętać. Budynek przy ul. Wielickiej - pochodzący z XVIII w. dworek Pod św. Benedyktem - jest zagrożony kolejną przebudową skrzyżowania, zresztą sam jest w niezbyt dobrym stanie. Brak choćby skromnej tabliczki informującej o jego dziejach. Plac Niepodległości zaś jest tylko częściowo zagospodarowany i choć ma nawet dwie tabliczki o wydarzeniach 1918 r. (niezbyt zresztą duże), wciąż brak obelisku, bramy i innych elementów projektowanego wyglądu.

Trudno się oprzeć myśli, że aby jakiś wielki czyn przeszedł do naszej historii narodowej, powinien być - tragiczny, nieudany i obficie okupiony krwią. Sprawna, bezkrwawa akcja, dokonana w najodpowiedniejszym momencie, choć jest przecież wielkim powodem do chwały dla całego Krakowa, zbyt łatwo ulega zapomnieniu.

Ilustracje archiwalne za "Dziesięciolecie Polski Odrodzonej 1918-1928", oprac. zbiór. 1928 Kraków-Warszawa


Stronghold ™ All Rights Reserved © 2013